Taki błyskawiczny wypiek w sam raz z okazji sobotnich gości albo... niedzielnego śniadania :) Nie bardzo słodkie, przedobre z czarną kawą. Podaję dwie wersje, choć dla tej drugiej nie mam zdjęć, bo nie zdążyłam zrobić przed spałaszowaniem :) Obie są bezglutenowe, choć z różnym zestawem mąk - myślę, że spokojnie możecie pokusić się o eksperyment i pomieszać jeszcze inne mąki :) (np. z guinoa czy ryżową. Nawet migdałowa by się tu sprawdziła, jak przypuszczam.).
Wersja 1: zakłada użycie mieszanki mąk (proporcje poniżej): kukurydzianej, sojowej i z amarantusa oraz jeżyn i malin.
(zdjęcia obrazują tę wersję)
Wersja 2: tylko na mące kukurydzianej z jagodami (tutaj w Małopolsce używa się określenia "borówki" - generalnie chodzi o te małe, czarne, leśne kuleczki :) ).
Muffiny bananowe z białą czekoladą i owocami
(na 12 muffinów)
125 g masła
120 g cukru pudru (jeśli wolicie trochę słodsze - dajcie 130 g)
150 g mąki kukurydzianej*
100 g mąki sojowej
50 g mąki z amarantusa
2 jaja kurze lub 7-8 przepiórczych
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 dojrzałe banany
50 g białej czekolady
60 g jeżyn + 20 g malin (albo w innej proporcji - 80 g w sumie)**
4 łyżki kwaśnej śmietany 18%
Piekarnik nagrzewamy do 180℃. Formę muffinową, 12-dołkową wykładamy papilotkami.
W garnuszku roztapiamy masło. Do roztopionego wsypujemy cukier, mieszamy. Dodajemy rozgniecione banany, kwaśną śmietanę i rozbełtane jajka. Mieszamy na gładką masę.
Mąki mieszamy w misce razem z sodą i proszkiem. Dodajemy do masy maślano-jajeczno-bananowej. Mieszamy (łyżką wystarczy). Na koniec dorzucamy czekoladę (pokrojoną w drobne kawałeczki) i jeżyny/maliny/jagody (w zależności od wybranej wersji). Ostrożnie mieszamy.
Ciastem wypełniamy papilotki i wstawiamy do piekarnika na 20-25 min. Sprawdzamy patyczkiem, czy suche. Jeśli tak - wyciągamy. Studzimy na kratce (jeśli zdążymy:) ).
Smacznego!
*w wersji nr 2: 300 g mąki kukurydzianej
**w wesji nr 2: 80 g jagód

