wtorek, 1 listopada 2011

Mój pierwszy sernik

Od dziecka uwielbiałam serniki. Podobno, jak miałam okresy nic-nie-jedzenia, jedyną rzeczą, która mi smakowała był właśnie sernik. A jednak nigdy nie odważyłam się zrobić własnego.
Kilka dni temu dotarł do mnie wreszcie mój wyczekany, wymarzony robot Kitchen Aid :)
Pomyślałam, że sernik to będzie bardzo dobry debiut. Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Z przepisu na sernik idealny z Kwestii Smaku.
Jest naprawdę pyszny - delikatny, kremowy i, hmmm, mocno śmietankowy :)




Spróbujcie! Podobno nie opada (u mnie nie opadł, więc jest 1:0 na plus)


Sernik waniliowy
(na tortownicę 23-25 cm)

Na sernik:
1 kg białego sera zmielonego trzykrotnie na serniki (u mnie Piątnica)
5 jajek kurzych lub 20 przepiórczych
3 łyżki mąki ryżowej (w oryginale jest pszenna)
200 g drobnego cukru do wypieków
125 ml śmietany kremówki (30 % lub 36 %)
aromat wanilii: 3 łyżeczki ekstraktu z wanilii, ziarenka wyłuskane z przekrojonej wzdłuż 1 laski wanilii, lub/i
dodatkowo 1 łyżeczka pasty waniliowej czy torebka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią 

Na wierzch:
250 ml kwaśnej śmietany 18%
3 łyżki drobnego cukru



Piekarnik nagrzewamy do 175 st. C. Tortownicę z odpinanym brzegiem smarujemy masłem, na spód kładziemy papier, który "wypuszczamy" na zewnątrz. Wnętrze też można wyłożyć papierem, ale nie jest to konieczne. W każdym razie ścianki obowiązkowo smarujemy masłem.


Ser i mąkę ucieramy z cukrem na średnich obrotach na gładką masę - jeśli trzeba zeskrobujemy szpatułką masę ze ścianek misy miksera. Ucieramy ok. 2 min.

Do lśniącej, aksamitnej masy, dodajemy po jednym jajku (l= 4 przepiórcze). Po każdym jajku miksujemy ok. 30 sek. na średnich obrotach. Uwaga: teraz lepsze będzie mieszadło miksera, niż ubijaczka.

Wanilię i kremówkę miksujemy z masą na małych obrotach tylko do połączenia się składników - chodzi o to, żeby nie napowietrzać masy.

"Ciasto" przelewamy do tortownicy i wstawiamy do nagrzanego do 175 st. C piekarnika na 15 min. Następnie zmniejszamy temperaturę do 120 st. C i piec 1 i 1/2 godziny. Po tym czasie sernik wyjmujemy na chwilę i polewamy kwaśną śmietaną połączoną z cukrem. Wstawiamy z powrotem do piekarnika na 15 min.

Gotowy sernik wyciągamy na kratkę i studzimy.

Całkowicie wystudzony sernik wstawiamy do lodówki na całą noc, żeby się ściął ładnie.
Podawać można z musem truskawkowym, ze świeżymi owocami, z musem morelowym - z czym chcecie.


Smacznego!


12 komentarzy:

  1. Jak na pierwszy sernik to wyszedł Ci bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluje pierwszego serniczka,jest idealny-rzeczywiscie i mam nadzieje,ze teraz poszalejesz z innymi sernikowymi przepisami :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie mam taki plan! dziękuję za miłe słowa :) eksperymenty będę zamieszczać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję bardzo udany debiut sernikowy. Czekam na kolejne serniki. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo dziękuję - obiecuję kolejne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudny,idealny,pozdrawiam.maja38.

    OdpowiedzUsuń
  7. Upiec swój pierwszy sernik przy pomocy KA - marzenie ;-) Ja piekłam bez KA co prawda, ale serniki są cudowne...te idealne zwłaszcza!

    OdpowiedzUsuń
  8. aaa! ale fajnie czytać takie miłe słowa - dziękuję!!
    Arvén: absolutnie się zgadzam, a na KA chorowałam 2 lata i w końcu się udało - na pewno nie jest nieodzowny, ale nie da się ukryć, że jest w używaniu go jakaś, hmmm, kulinarnie perwersyjna, przyjemność :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ekstra wyglada ta "polewa" :) Tak ladnie sie kroi czy posmarowalas po ukrojeniu?

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest tak, że jak się upiecze sernik (15 min + 1,5 h), trzeba go wyciągnąć na chwilę, wylać tę masę-polewę i piec jeszcze 15 min z tym. Potem ostudzić i wstawić na noc do lodówki. I to się takie robi idealnie gładkie i lśniące :) Kroiłam razem z tym - nożem zanurzonym wcześniej we wrzątku (choć nie jest to konieczne).

    OdpowiedzUsuń