piątek, 13 lipca 2012

Pieczone bataty z rozmarynem

Batat?
Patat? 
Słodki ziemniak? 
Nieważne pod jaką nazwą je znacie - jeśli nie próbowaliście - spróbujcie! Koniecznie.
Przepyszna, delikatna i... naprawdę piękna przekąska :) Intensywnie pomarańczowy kolor i kremowa wręcz konsystencja sprawiają, że człowiek od razu ma lepszy humor! A kiedy dodacie jeszcze rozmaryn... Ech, powalająca prostota :)

Polecam!



Pieczone bataty z rozmarynem

1 ziemniak (duży, one mają chyba z 0,5 kg)
1 gałązka rozmarynu
2 łyżki oliwy z oliwek
gruboziarnista sól, świeżo mielony pieprz

Piekarnik nagrzewamy do 200℃. Blachę wykładamy folią aluminiową. 

Ziemniaki kroimy na łódeczki. Polewamy oliwą z oliwek (troszkę w niej "obtaczamy"). Posypujemy solą i pieprzem i wstawiamy do piekarnika na 30-40 min. U mnie piekły się 35 min. Na ostatnie 5 min wkładamy rozmaryn - właściwie posypujemy ziemniaki tymże. Dość nonszalancko ;) Gałązkę też można wrzucić - podzieli się aromatem, gwarantuję.

Studzimy chwilę i pałaszujemy.

Smacznego!

4 komentarze:

  1. Gdzie można kupić bataty?

    OdpowiedzUsuń
  2. fakt, nie ma ziemniaka/ patata/batata bez rozmarynu. to odwzajemniona miłość :)

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  3. to prawda!! dzięki i odpozdrawiam ciepło (razem ze słońcem, co to właśnie się objawiło łaskawie) :)

    OdpowiedzUsuń