sobota, 21 lipca 2012

Kruche ciasto ze śliwkami i orzechami

Przepyszna alternatywa dla drożdżówki ze śliwkami! W związku z tym, że z bezglutenowych mąk bardzo trudno jest zrobić ciasto drożdżowe (chyba, że z koncentratu, ale mnie ono nie smakuje), a miałam okrutną wręcz ochotę na śliwki, postanowiłam poszukać czegoś wykonalnego. Długo nie musiałam szukać - znalezione kruche uznałam za wystarczająco smaczną opcję :) I nie pomyliłam się! Ciasto jest lekkie, półkruche, wilgotne od śliwek i odrobinę orzechowe. Myślę, że zasmakuje wszystkim wielbicielom śliwek (a może nawet kogoś do nich przekona? :) ). Polecam!





Kruche ciasto ze śliwkami i orzechami


Ciasto:
200 g mąki ryżowej
150 g mąki kukurydzianej*
1 łyżeczka cynamonu (z lekką górką)
1 łyżeczka proszku do pieczenia (również z lekką górką)
190 g zimnego masła
1/3 szklanki brązowego cukru
1 duże żółtko lub 5 jajek przepiórczych (ja dałam całe, bo oddzielanie białka od żółtka w przypadku przepiórczego jajka jest dość...uciążliwe)
1 1/2 łyżki kwaśnej śmietany 18%

Śliwki:
1/2 kg śliwek (dojrzałych, ale jeszcze cały czas jędrnych)
5 łyżek mielonych orzechów włoskich lub migdałów (ja zrobiłam z włoskimi - zmieliłam pół porcji, a pół drobno posiekałam, ale jednak tak, żeby zostały chrupiące kawałeczki)
5 łyżek cukru pudru (jak lubicie bardzo słodkie słodycze, dajcie 6 łyżek, bo ciasto jest mało słodkie)


Cukier puder do posypania
Forma do tarty lub tortownica o średnicy 25 cm.


Mąki mieszamy z cynamonem, proszkiem do pieczenia i cukrem. Wysypujemy na blat lub stolnicę. Dodajemy pokrojone w kosteczkę zimne masło. W środku robimy zagłębienie, do którego wbijamy jajka/żółtko i śmietanę. Dużym nożem siekamy wszystko, żeby masło się rozdrobniło, a śmietana i jajka wstępnie połączyły z całością. Następnie szybko zagniatamy gładkie ciasto. Formujemy z niego kulę, zawijamy w folię aluminiową lub spożywczą i wkładamy do lodówki na min. godzinę. Można też włożyć do zamrażarki - będzie szybciej. Jeśli obawiacie się, że późniejsze wałkowanie ciasta Wam nie wyjdzie (bo rzeczywiście - czasem bywa to frustrujące), możecie od razu wykleić nim formę (2/3 ciasta, 1/3 będzie potrzebna na wierzch) i już w niej schładzać ciasto. Też się uda :)

W międzyczasie przygotowujemy śliwki. Myjemy je, suszymy, przekrawamy na połówki, wywalamy pestki. Śliwki zasypujemy cukrem i mielonymi orzechami/migdałami. Naprawdę polecam zmielenie tylko połowy orzechów (w przypadku włoskich), a drugie pół - po prostu posiekać. Mieszamy. Odstawiamy.

Piekarnik nagrzewamy do 180℃.

Po schłodzeniu, 2/3 ciasta rozwałkowujemy pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia i przenosimy na blachę. Jeśli skorzystaliśmy z opcji łatwiejszej, czyli chłodziliśmy ciasto już w formie, wyciągamy ją tylko z lodówki/zamrażarki.
Na ciasto wykładamy śliwki (rozcięciem do góry!) i ścieramy na tarce o dużych oczkach pozostałą 1/3 ciasta - wyjdzie coś na kształt kruszonki ;)

Pieczemy ok. 45 min. Wyznacznikiem gotowości jest zrumieniony wierzch.
Jak całkiem wystygnie - posypujemy cukrem pudrem.


Trochę jest z tym roboty (choć nie jest ona trudna, ale długo trwa), niemniej jednak - warto :)


Smacznego!!



*oczywiście obie mąki można zastąpić 350 g krupczatki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz