czwartek, 7 marca 2013

Wegańskie burgery z batata i soczewicy

PYSZNE!!! Naprawdę :) Nawet zwolennikom krwistych befsztyków polecam od czasu do czasu jako urozmaicenie.

Burgery są absolutnie wegańskie i praktycznie bez tłuszczu (są pieczone w piekarniku). Doskonałe w opieczonej bułce z toną warzyw rozmaitych :)

To odpowiedź na prośbę o lekką, wiosenną inspirację kulinarną.

Przepis oryginalny znalazłam na fantastycznym, wegetariańskim blogu Jadłonomia. Zmieniłam fasolę na zieloną soczewicę i nie dodałam pestek dyni, bo nie miałam (ale gdybym miała, na pewno by się tam znalazły). Polecam gorąco :)



Wegańskie burgery z batata i soczewicy
(z podanych proporcji wyszło mi 10 kotlecików średniej wielkości - takich w sam raz do bułki:) )

dość duży batat
szklanka ugotowanej zielonej soczewicy
100 g pestek słonecznika (ja dałam chyba 70 g i też było pyszne)
50 g pestek dyni (to pominęłam ze względu na brak składnika;) )
łyżka tahiny
łyżeczka sosu sojowego (w wersji bezglutenowej użyjcie tamari - bezglutenowego sosu sojowego)
trzy łyżki natki pietruszki
ząbek czosnku
szczypta chili (pominęłam)
spora szczypta kuminu
sól i pieprz
oliwa z oliwek


Piekarnik nagrzewamy do 220℃.
Batata obieramy i kroimy w łódeczki. Każdą dokładnie smarujemy oliwą z oliwek. Blachę lub naczynie żaroodporne wykładamy papierem do pieczenia. Batata pieczemy ok. 30 min. Do miękkości.
Studzimy.

Soczewicę gotujemy z liściem laurowym w osolonej wodzie.

Wszystko wrzucamy do malaksera/blendera i miksujemy na gładką masę. Nie musi być idealnie zmiksowana - fajnie, jak widać kawałeczki słonecznika albo natki :)

Blachę wykładamy ponownie papierem do pieczenia, piekarnik ustawiamy na 200℃.
Z masy formujemy płaski placuszki/burgery. Pieczemy 20-25 min., po czym delikatnie odwracamy kotleciki na drugą stronę i dopiekamy jeszcze 8-10 min.

Jemy z opieczonej bułce albo z chrupkim pieczywem czy waflem kukurydzianym - jak chcecie :) Albo w ogóle same. Świetnie smakują z awokado, pomidorem i kiełkami. Albo z sałatą lodową, cebulą, pomidorem i majonezem (jeśli jecie).

Smacznego!!



6 komentarzy:

  1. Pycha! Ciekawe czy Mężczyznę przekonam do tej wersji burgera :). Jest zapalonym Mięsożercą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też woli mięsko, a zjadł z apetytem :) Powodzenia :)

      Usuń
    2. Ja serwowałam je już niejednemu mięsożercy i zawsze pytali nieśmiało, czy mogą jeszcze jednego :)
      Dzięki za bardzo miłe słowa o blogu i smacznego! :)

      Usuń
    3. :) Dzięki! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Można im tego nie mówić, że to bez mięsa, myślicie, że się domyślą? Zrobię test, jak tylko dorwę bataty:-)

    OdpowiedzUsuń