czwartek, 14 marca 2013

Pralinki z orzechami, daktylami, morelą i skórką pomarańczową

Tak! Kolejna wersja pralinek :) Te powstały, ponieważ nie wszyscy w domu lubią suszone śliwki. Wersja pomarańczowo-orzechowa. Bardzo dobre! Zresztą... mogę być trochę nieobiektywna, bo ja po prostu ubóstwiam bakalie (w dowolnych zestawieniach). Spróbujcie i sami oceńcie :) Polecam!



Pralinki z orzechami, daktylami, morelą i skórką pomarańczową
(powinny się nazywać pralinki "pół szklanki" ;) )

pół szklanki migdałów
pół szklanki orzechów laskowych
pół szklanki łuskanego słonecznika
pół szklanki suszonych moreli
pół szklanki suszonych daktyli
1 łyżeczka skórki z pomarańczy (startej lub kandyzowanej - obojętnie)
2 łyżki wody z kwiatu pomarańczy (może być też zwykła)


Migdały, orzechy laskowe i słonecznik zmielić na mąkę (w blenderze lub malakserze). Dodać resztę składników - rozdrobnić. Z masy lepić kuleczki zgrabne i "panierować" w zmielonych migdałach lub innych orzechach :)

Przechowywać w szczelnym słoiku w raczej chłodnym miejscu (jeśli zdołacie ochronić je przed natychmiastowym pożarciem ;) ).


Smacznego!!

4 komentarze:

  1. pysznie wyglądają, jakoś jeszcze się nie zmobilizowałam na zrobienie w domu pralin:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pełen wypas! Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki:) Polecam - mega szybkie w zrobieniu, a o pyszności to już chyba nie muszę wspominać :) Pozdrawiam Was ciepło!

    OdpowiedzUsuń