poniedziałek, 8 października 2012

Ciasto czekoladowe z kardamonem i płatkami migdałów

Ciemna, gwieździsta noc, 22:30... Cisza i spokój, mruczący kot, ciepło pieca... Włączam piekarnik, w kąpieli wodnej roztapiam czekoladę i masło. Z lubością mieszam ten lśniący, płynny aksamit. Czuję się jak Juliette Binoche w "Czekoladzie". Z radia sączy się łagodny jazz... Delikatnie mieszam wszystkie składniki, przelewam cudownie gładką masę do formy, wstawiam do piekarnika, ciasto rośnie sobie powoli... Zbyt powoli zdaje się! O nie! Rośnie po bokach a na środku zostaje dołek! To niemożliwe. Przecież to ma być tort urodzinowy dla Kogoś-Bardzo-Bliskiego! Ogarnia mnie panika. Jest 23:45. Jeśli to  z a k a l e c, z niczym innym już nie zdążę! Ciasta są w 2 formach. Po północy wyciągam pierwsze i, nie zważając na to, jak jest gorące, rozkrawam szybko, żeby zobaczyć, czy w środku wszystko gra. Uff! Gra. A zapadnięty środek, który prawie przyprawił mnie o zawał serca był... no cóż - żartem losu ;) Nie może być nudno przecież.

To ciasto (oryginalny przepis tutaj) to aromatyczne, dość ciężkie i bardzo czekoladowe ciasto z delikatną nutką kardamonu i rewelacyjną polewą. Pyszne - szczególnie na drugi czy nawet trzeci dzień. Jeśli i dla Was czekolada jest lekiem na całe zło i królową deserowej elegancji - spróbujcie. Polecam!
Dodałam jeszcze konfiturę morelową i prażone płatki migdałów - świetnie się sprawdziły.

Zdjęcie jest wieczorne i jedno, bo... no cóż - ciasto znika szybko :)



Ciasto czekoladowe z kardamonem i płatkami migdałów
(na tortownicę o średnicy 25-26 cm lub dwie małe 15-16 cm)

Ciasto:
12 strączków zielonego kardamonu
200 ml mocnej kawy
200 g czekolady gorzkiej 70% (jeśli zależy Wam na bezglutenowości, użyjmy 60% gorzkiej czekolady Goplany)
200 g masła
3 jajka kurze lub 12 przepiórczych
80 ml kwaśnej śmietany (ja dałam maślankę, bo nie miała śmietany i też się udało)
300 g cukru pudru (najlepiej trzcinowego, ale spokojnie można zrobić z białym)
170 g mąki kukurydzianej
1 łyżeczka sody
30 g kakao
6 łyżek konfitury morelowej (albo więcej, jeśli wolicie grubszą warstwę)
4 łyżki płatków migdałów

Polewa:
200 g gorzkiej czekolady
50 g masła
1 łyżka syropu klonowego lub miodu


Piekarnik nagrzewamy do 160℃.
Formę/formy smarujemy masłem i, opcjonalnie, wysypujemy mąką lub bułką tartą.

Czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej.

Kawę (ja użyłam mielonej) połączyć z utłuczonymi lekko, wyłuskanymi ziarenkami kardamonu i gotować na małym ogniu jakieś 10 min, aż do zredukowania płynu z 200 ml do 120 ml. Przelać przez sitko, odstawić.

Jajka ubić ze śmietaną/maślanką i cukrem. Następnie dodać masę czekoladową i kawę z kardamonem. Wymieszać. Na koniec dodać mąkę z sodą i kakao. Wymieszać łyżką albo mikserem na bardzo niskich obrotach.

Przelać do foremki, piec ok. 1 godziny - do suchego patyczka.

Ostudzić. Przekroić na dwie części (jak tort do przełożenia). Spód posmarować konfitura morelową, przykryć drugim kawałkiem. 

W międzyczasie zrobić polewę: wszystkie składniki roztopić w kąpieli wodnej.  

Ciasto posmarować polewą i posypać uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałów.


Smacznego!


7 komentarzy:

  1. Jedno i wieczorne, ale klimat ma :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :) Bo i okazja była wyjątkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. takie ciasto mi właśnie chodzi po głowie...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj - bardzo bardzo mi się chce takiego ciasta... Skąd wziąć zielony kardamon???

    OdpowiedzUsuń
  5. Naturalny Sklepik na Krupniczej, stoisko z przyprawami na Kleparzu (starym na pewno, nie wiem czy na nowym jest), Kuchnie Świata czy inny tego typu sklep z przyprawami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Intensywne, jesienne, pocieszające ; )

    OdpowiedzUsuń